"Sigrid" - Johanne Hildebrandt.




















Magia, miłość, przygoda, wojna i do tego skandynawska mitologia - czyż możemy wymarzyć sobie coś piękniejszego:)? Jeśli nawet tak, to ja nie będę grzeszyć pychą i z wielką radością zadowolę się powyższym zestawem literackich atrakcji, które to z pewnością zapewnią mi moc niezwykłych czytelniczych wrażeń:) I oto wszystkie owe wrażenia odnalazłam właśnie w lekturze powieści pt. "Sigrid" autorstwa szwedzkiej pisarski - Johanne Hildebrandt, której to dzieło ukazała się w naszym kraju nakładem Wydawnictwa Jaguar.

 Książka ta stanowi pierwszą odsłonę cyklu spod znaku powieści historycznej i fantasy pt. "Saga z Valhalli", której to pierwsza odsłona powstała w 2014 roku. Fabuła tej opowieści przenosi nas do pradawnej Skandynawii, czyli czasów średniowiecznego oręża i magii... W tych realiach poznajemy naszą główną bohaterkę - Sigrid, będącą nastoletnią córką wodza Skilfingów. Ta wyjątkowa dziewczyna zna swoją przyszłość, gdyż w proroczym śnie widziała swojego pięknego nienarodzonego jeszcze syna, który ma stać się królem wszystkich królów, oraz niezwykle przystojnego blondwłosego męża i ojca chłopca... Niestety, codzienność nie wydaje się sprzyjać owej nici przeznaczenia, zmuszając Sigrid do ulegnięcia woli ojca i przyjęcia oświadczyn wpływowego króla Swithjodu - Eryka. Tym samym dziewczyna udaje się wraz ze swym orszakiem w długą podróż na dwór przyszłego męża, która okaże się nie tylko bardzo niebezpieczna, ale także i obfitująca w wielkie niespodzianki. Oto bowiem na drodze tej Sigrid spotyka przystojnego wikinga o imieniu Swen - mężczyznę ze swojego proroczego snu...

 Powieść "Sigrid"  stanowi niezwykle barwne, ekscytujące i zachwycające połączenie powieści  historycznej z historią fantasy, przepełnioną magią, wolą bogów, niewytłumaczalnymi zjawiskami... Tym samym wraz z lekturą tej pozycji uświadczymy wielkiej przygody, walki na śmierć i życie, niezapomnianej i przepięknej lekcji o mitologii i wierze ludzi północy, magii i czarów w najprawdziwszym wydaniu, jak i również niezwykle spektakularnego wątku romansowego, który rozpali naszą wyobraźnię... Efektowna, zaskakująca, niezwykle intrygująca fabuła poprowadzi nas przez ten dawny świat i życie kilkoro jego mieszkańców, oferując przy tym mnóstwo wyjątkowych emocji, wielką ekscytację, strach, ale także i piękno tego średniowiecznego i jakże magicznego świata, które przełożone za pomocą równie pięknego języka na karty tej powieści, uczyni nasze czytelnicze spotkanie z tą pozycją czymś niewyobrażalnie wyjątkowym...

 Bardzo efektownie prezentuje się sama fabuła tej opowieści, oferująca nam moc przygód, niespodzianek, nagłych zwrotów akcji i bardzo rozbudowanych wątków, jak i również sam układ kompozycyjny tej książki. Otóż na dzieło to składają się dwie odrębne opowieści, odnoszące się do ukazywanych losów dwóch głównych postaci tego dzieła - Wikinga Swena i królowej Sigrid. Każda z nich skupia się na losach swojego bohatera, które to jednak bardzo często wzajemnie przeplatają się z życiowym perypetiami drugiej z kluczowych postaci, po to by po chwili ponownie rozłączyć się na dłuższy czas... To bardzo efektowne, dobre i sprawdzające się w przypadku tej powieści w 100% posuniecie autorki, która przez to raz po raz rozpala naszą wyobraźnię, wystawia na próbę naszą cierpliwość, sprawia iż nie możemy doczekać się chwili, kiedy tym dwojgu będzie dane ponownie się spotkać, wypełnić swoje przeznaczenie, cieszyć się chwilami szczęścia i miłości...

 Jeśli chodzi o głównych bohaterów tej opowieści, to prezentują się oni niezwykle barwnie, ciekawie, przekonująco w swych literackich kreacjach. Oczywiście, na pierwszy plan wysuwają się tutaj postacie Sigrid i Swena, w dalszej kolejności zaś dopiero pozostałych bohaterów, choćby z królem Erykiem na czele. I tak oto Sigrid jest nad wyraz dojrzałą, mądrą, świadomą swej władzy i wpływów młodą kobietą, którą dodatkowo cechuje wielka inteligencja oraz wiara w skandynawskich Bogów. I choć jest to niewątpliwie bardzo silna i konsekwentna w swych działaniach postać, to nie obca jest jej także wielka wrażliwość, uczuciowość, romantyczność, która to tak bardzo jest widoczna w przypadku jej relacji ze Swenem... Jeśli chodzi zaś o dzielnego Wikinga, to niewątpliwie można nazwać go wspaniałym wojownikiem, choć chyba nie bez skazy...;) Otóż jest to wikiński wojownik z prawdziwego zdarzenia, dla którego brutalna walka, bitwa, wykazywanie się męstwem na polu wojny  i bezwzględność także wobec już pokonanych wrogów,  jest czymś jak najbardziej naturalnym, pięknym i ważnym. Przy tym cechuje go także wielka inteligencja, przebiegłość i ogromne ambicje, które pomagają mu w realizacji jego misternego planu, jakim to jest objęcie królewskiego tronu... Oboje tych postaci wyróżnia jednak najbardziej to, iż obok ich fascynujących kreacji równie okazałe i ważne jest to, iż są jak najbardziej prawdziwi, realni, ludzcy, a co za tym idzie nie wolni i od negatywnych cech charakterów..

 Lektura tej opowieści stanowi sobą także fascynujący przewodnik po średniowiecznej Skandynawii, zarówno pod kątem politycznego i codziennego życia mieszkańców tamtych krain, jak i ich wielce intrygujących wierzeń. I tak oto poznajemy tu pełne przepychu życie wielkich władców i królów, jak i również życie zwykłych poddanych, często przepełnione biedą i głodem. To także fascynujące spojrzenie na podejście tych ludzi do kwestii wojen, śmierci, małżeństwa, czy też chociażby wychowywania dzieci, które to znacznie różniło się od naszych współczesnych standardów:) Wreszcie książka ta odsłania przed nami całą, dość skomplikowaną, ale jakże fascynującą ideę i istotę postrzegania skandynawskich bóstw i Bogów, które to w mniejszym lub większym stopniu, ingerują w życie wierzących w ich ludzi... To piękny, często mroczny, ale i niezwykle intrygujący wątek tej opowieści, którego nie sposób nie docenić... Przy omawianiu kwestii religii, warto wspomnieć także o nadprzyrodzonych wątkach jawiących się w tej historii, które są zawsze nierozłącznie połączone z wiarą, a tym samym oscylujące na granicy tego, w co można uwierzyć, a w co zupełnie nie...

 Książka ta jest przede wszystkim jednak pełnokrwistą, wojenną powieścią historyczną, w której to szczęk oręża i bitewny krzyk wypełniają karty tej historii. I muszę tutaj wyrazić wielkie uznanie dla talentu pisarskiego Pani Johanne Hildebrandt, której udało się przedstawić tu wojnę w tak barwny, szczegółowy i wyrazisty sposób, iż momentami sami czujemy się tak, jakbyśmy to wszystko widzieli na własne oczy. Ponadto imponuje tutaj realizm tych scen, nie oszczędzający nam bardzo krwawych, brutalnych, momentami szokujących scen śmierci, okaleczeń, gwałtów, palenia całych wsi..., które to jednak oddają prawdę o tamtych czasach i tamtym życiu. I choć być może przez to nie każdy czytelnik - zwłaszcza ten najmłodszy, powinien sięgać po tę powieść, to z drugiej strony właśnie dzięki temu realizmowi i zawartej tu prawdzie o wojnie, książka ta jest tak wspaniała, wyjątkowa, wielka... Brawo za odwagę!

"Ingrid" to porywająca, intrygująca, barwna i napisana z wielkim rozmachem powieść historyczno -przygodowa, wzbogacona dodatkowo elementami fantasy. Powieść niosąca sobą wspaniałą zabawę, wielką przyjemność i wyśmienitą rozrywkę na najwyższym, literackim poziomie. Wojna, polityka, miłość i skandynawska mitologia - oto główne elementy tej historii, która to na czas lektury zabiera nas do fantastycznego i tajemniczego świata średniowiecznej północy naszego kontynentu, gdzie to świat i życie wyglądało po prostu jakby ciekawiej... Polecam z pełnym przekonaniem i sama z wielką niecierpliwością wyczekuję już drugiej odsłony cyklu "Saga z Valhalli"!



Komentarze